BMW – czyli jak łowić prawdziwe okazje

Ze znalezieniem samochodu jest jak z łowieniem ryb. Jeśli nie kochasz łowienia i związanego z nim wstawania wczesnym rankiem, będziesz wolał stać w długich przedświątecznych kolejkach w markecie.

Szczęście ma ten, kto przyjaźni się z wędkarzem. Wtedy stosunek jakości do ceny jest najbardziej korzystny. Bezcenna jest przy tym gwarancja, że zjemy nie masowo hodowanego mintaja tylko, dobrą zdrową rybkę. Tak samo jest z samochodami, warto znać kogoś, kto profesjonalnie sprowadza samochody, a przy tym udziela gwarancji na jakość świadczonej usługi.

Skąd bierzemy takie wozy?

W imieniu obecnych i potencjalnych klientów, po nowe zdobycze wyruszamy do:

Niemiec

Francji

Szwajcarii

Zdecydowanie najwięcej procedur i trudności związanych jest ze sprowadzeniem samochodu z nienależącej do Unii Europejskiej Szwajcarii. Ale jak donosi portal Motocaina wozy z tego kraju są warte dodatkowego wysiłku.

„Warto wiedzieć, że po Szwajcarii, z małymi wyjątkami, jeżdżą samochody w bardzo dobrym stanie. Przechodzą one bardzo szczegółowy, restrykcyjny przegląd techniczny, tzw. MFK (Motorfahrzeugkontrolle), a sami Szwajcarzy po pierwsze, mają świetne drogi, po drugie dbają o swoje samochody. Wybierane przez nich auta, to zwykle modele z bogatym wyposażeniem.”. Zobacz: Motocaina

Jedziesz sam czy wolisz zdać się na eksperta?